Dzisiaj Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych to święto państwowe obchodzone 1 marca, upamiętniające żołnierzy antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia. Termin obchodów święta nie jest przypadkowy, bowiem 1 marca 1951 roku w więzieniu przy Rakowieckiej 37 na warszawskim Mokotowie wykonano wyrok śmierci na siedmiu członkach IV Zarządu Głównego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość", ostatnich koordynatorach "Walki o Wolność i Niezawisłość Polski z nową sowiecką okupacją" – Łukaszu Cieplińskim, Józefie Batorym, Franciszku Błażeju, Karolu Chmielu, Mieczysławie Kawalcu, Adamie Lazarowiczu, i Józefie Rzepce.
„Żołnierze wyklęci”, zwani także „Żołnierzami niezłomnymi” to nazwa żołnierzy tworzących powojenną konspirację niepodległościową. Zajęcie Polski przez Armię Czerwoną i włączenie połowy jej terytorium do ZSRS sprawiło, że dziesiątki tysięcy żołnierzy nie złożyło broni. Gotowi byli walczyć o odzyskanie niepodległości, wypełnić złożoną przysięgę. Konspiracja ta była – aż do powstania Solidarności – najliczniejszą formą zorganizowanego oporu społeczeństwa polskiego wobec narzuconej władzy. W roku największej aktywności zbrojnego podziemia, w 1945r., działało w nim bezpośrednio 150-200 tysięcy konspiratorów z czego 20 tysięcy z nich walczyło w oddziałach partyzanckich. Kolejnych kilkaset tysięcy stanowili ludzie zapewniający partyzantom aprowizację, wywiad, schronienie i łączność. Doliczyć trzeba jeszcze około dwudziestu tysięcy uczniów z podziemnych organizacji młodzieżowych, sprzeciwiających się komunistom. Łącznie daje to grupę ponad pół miliona ludzi tworzących społeczność Żołnierzy Wyklętych. Ostatni „leśny” żołnierz ZWZ-AK, a później WiN – Józef Franczak „Laluś” zginął w walce w 1963 roku. Propaganda władzy komunistycznej w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej określała żołnierzy podziemia mianem zaplutych karłów reakcji. Żołnierze podziemia antykomunistycznego za swoje działania skazywani byli na śmierć, wieloletnie więzienie lub pobyt w obozach. Niektórych sądzono w procesach pokazowych, jak rotmistrza Witolda Pileckiego czy księdza Władysława Gurgacza. Według szacunków historyków, do połowy lat 50-tych przez konspirację antykomunistyczną przeszło ponad 250 tysięcy ludzi. Z tej liczby zginęło około 50 tysięcy, w tym 5 tysięcy osób skazano na karę śmierci. Wśród ofiar byli także m.in. rotmistrz Witold Pilecki, generał August Fieldorf "Nil", Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”, Józef Kuraś „Ogień”, Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” czy Danuta Siedzikówna "Inka".
Niezłomni byli bezpośrednimi kontynuatorami długiej tradycji niepodległościowej, szczególnie idei Testamentu Polski Podziemnej, wyrażającego nadzieję na przywrócenie Polsce należnego jej miejsca i suwerenności. „Jeszcze raz w dziejach Polska chce być tym, który sam przestrzegając w polityce zasad uczciwości i prawdy, chce wierzyć również w uczciwość innych rządów i narodów” – pisali autorzy „Testamentu”. W obliczu brutalnych represji okupantów jedyną formą sprzeciwu stała się zbrojna walka przeciwko sowietyzacji.
Mimo różnic poglądów i wyznawanych ideologii Wyklęci byli zjednoczeni w dążeniu do odzyskania niepodległości. Doskonale zdawali sobie z tego sprawę ich wrogowie. „Wszyscy oskarżeni są typowymi przedstawicielami obozu reakcji i wstecznictwa, złożonego z ludzi wyzbytych wszelkich skrupułów, pozbawionych jakichkolwiek ideowych pobudek działania, ludzi, którzy w zaciekłej ślepej nienawiści do Związku Radzieckiego, Polski Ludowej i całego obozu demokracji i postępu nie cofają się przed żadną zbrodnią, bez wahania dopuszczają się zdrady własnej ojczyzny i wysługują się jawnym wrogom kraju” – głosiło propagandowe uzasadnienie wyroku wydanego na ppłk. Łukasza Cieplińskiego i pozostałych Niezłomnych zamordowanych 1 marca 1951 r. Dokonany na nich mord sądowy stał się symbolicznym wyrokiem wymierzonym w całe podziemie antykomunistyczne, które w szczytowym okresie liczyło ok. 150 tysięcy żołnierzy. Był to największy ruch oporu przeciwko okupacji sowieckiej i rządom komunistycznym aż do powstania wielomilionowego ruchu „Solidarność” w 1980 roku.
Reżim komunistyczny dążył nie tylko do zniszczenia polskich patriotów, ale także trwałego pogrzebania ich idei oraz pamięci. Wielu Niezłomnych przewidziało, że wzorem reżimu sowieckiego, polskojęzyczni komuniści nie wydadzą ciał zamordowanych ich rodzinom. W grypsie do kilkuletniego syna Ciepliński pisał: „Wierzę dziś bardziej niż kiedykolwiek, że idea chrystusowa zwycięży i Polska niepodległość odzyska, a pohańbiona godność ludzka zostanie przywrócona. To moja wiara i moje wielkie szczęście. Gdybyś odnalazł moją mogiłę, to na niej możesz te słowa napisać. Żegnaj mój ukochany. Całuję i do serca tulę. Błogosławię i Królowej Polski oddaję. Ojciec”.
Szczątków Cieplińskiego, podobnie jak wielu innych bohaterów podziemia antykomunistycznego, do dziś nie udało się odnaleźć. Wielu innych Niezłomnych – żołnierzy i oficerów – doczekało się godnego pogrzebu, zorganizowanego dzięki poszukiwaniom podjętym na początku XXI wieku. Symbolem komunistycznego terroru stała się kwatera „Na Łączce” na warszawskich Powązkach Wojskowych, gdzie od 1948 r. potajemnie grzebano pomordowanych. Miarą cynizmu i dążenia do wymazania pamięci o Niezłomnych jest podjęta w latach osiemdziesiątych decyzja o lokowaniu, w miejscu ukrycia bohaterów podziemia, grobów funkcjonariuszy zasłużonych dla systemu komunistycznego. Ci, którym udało się przeżyć komunistyczne więzienia do końca PRL byli traktowani jako obywatele „drugiej kategorii”, a po 1989 r. mozolnie walczyli o uznanie zasług i prawa kombatanckie.
Żmudna odbudowa pamięci o komunistycznym terrorze i bohaterach walczących o niepodległość rozpoczęła się wraz z końcem systemu komunistycznego. Długotrwałe oddziaływanie komunistycznej propagandy oraz kłamliwej narracji historycznej, oczerniającej podziemie niepodległościowe po 1945 roku, sprawiło, że pamięć o Niezłomnych bardzo powoli zakorzeniała się w świadomości historycznej. W polskim dyskursie publicznym wciąż były i są obecne kalki z języka propagandy komunistycznej, które określają żołnierzy drugiej konspiracji jako „zbrodniarzy” lub bandytów.
Otwarcie archiwów bezpieki podważyło kształtowany przez komunistów obraz historii i zapoczątkowało proces stopniowego uświadamiania sobie nie tylko skali terroru reżimu tworzonego na polecenie Kremla po 1944 r., lecz także odpowiedzialności jego czołowych zbrodniarzy. Wielu z nich po 1956 r., a nawet w wolnej Polsce, cieszyło się licznymi przywilejami. Już w latach dziewięćdziesiątych część z nich, podczas zeznań składanych przed Główną Komisją Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, podtrzymywała swoje dawne poglądy. Odpowiedzialna za mord sądowy na gen. Auguście Emilu Fieldorfie „Nilu” sędzia Maria Gurowska, podtrzymywała, że wydany wyrok śmierci był słuszny. Bardzo niewielu zbrodniarzy odpowiedzialnych za zbrodnie na Niezłomnych doczekało się prawomocnego wyroku.
Przełomem w trwających ponad dwie dekady wysiłkach na rzecz przywracania pamięci o Niezłomnych było ustanowienie – z inicjatywy prezydenta Lecha Kaczyńskiego – Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Zgodnie z ustawą z 3 lutego 2011 r. święto upamiętnia, tych „którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienie dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób, przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu”. W kolejnych latach wielkie zainteresowanie społeczne wywoływało zidentyfikowanie kolejnych odnalezionych w kwaterze „Ł” i innych miejscach poszukiwań oraz uroczyste pogrzeby Niezłomnych. W kwietniu 2016 r. pochowano odnalezione w 2013 r. szczątki pułkownika Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. „Dziś, po 65 latach, poprzez odnalezienie doczesnych szczątków pana pułkownika, poprzez pamięć o bohaterstwie Żołnierzy Niezłomnych, poprzez państwowe uroczystości pogrzebowe, przywracamy godność Polsce” – mówił tego dnia prezydent Andrzej Duda.
Polecamy materiały Instytutu Pamięci Narodowej poświęcone Żołnierzom Niezłomnym - kliknij i przejdź na stronę.



- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!